Babcine reminescencje

Babcia zawsze będzie mi się kojarzyła z zapachem świeżego rosołu, pietruszki, fartuchem w kratkę i bajkami. Babcia miała po prostu talent. Nikt, tak jak ona, nie potrafił opowiadać. Bajki dla dzieci, które czytali mi czasem rodzice przed snem, wydawały się mdłe i nieciekawe w porównaniu z tymi babcinymi. Nie wiem skąd je brała, bo większości do dzisiaj nie odnalazłam w żadnych książkach. Może były przekazywane z pokolenia na pokolenie. Oboje rodzice pracowali, więc w czasach mojej wczesnej młodości cały czas spędzałam wyłącznie z babcią. Wstawała zawsze wcześnie rano, mówiła wtedy, że wstaje ? z kurami?. Biegła szybko do sklepu i zanim się obudziłam, przygotowywała mi pyszne śniadanie. Opiekowała się zwierzętami i zajmowała ogrodem. Jako mały brzdąc towarzyszyłam jej we wszystkich pracach. Oczywiście nie pomagałam, a bardziej przeszkadzałam, ale babcia cierpliwie to znosiła. Ulubionym momentem dnia, było dla mnie późne popołudnie. Babcia zmęczona całodzienną pracą, kładła się na łóżku i wołała mnie. Nie ważne czy właśnie wypełniałam kolorowanki dla dzieci czy układałam puzzle dla dzieci, natychmiast rzucałam wszystko i biegłam. Był to bowiem niezapomniany czas bajek.

About